Autor Wątek: Bodycount jako kontynuacja Blacka - co o tej produkcji myślicie?  (Przeczytany 1207 razy)

offvhsb

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Cytat: gry-online.pl


Firma Codemasters ujawniła kilka szczegółów na temat swojego nowego projektu - strzelaniny z gatunku FPS, o której pisaliśmy już wczoraj, przy okazji publikacji okładki nowego numeru czasopisma Official Xbox Magazine. Stworzenie gry Bodycount powierzono wewnętrznemu studiu deweloperskiemu w Guilford, a w prace zaangażowany jest m.in. Stuart Black, projektant Black.



Czy w gatunku strzelanin z widokiem z perspektywy pierwszej osoby (FPS) powiedziane już zostało ostatnie słowo? Stuart Black oraz jego współpracownicy z Codemasters Studios Guilford twierdzą, że jednak nie. Ich najnowsza gra na nowo zdefiniować ma pojęcie „zabawy z bronią”.

W przeciwieństwie do wielu konkurencyjnych tytułów, w tym także wydanych przez Codemasters jak Operation Flashpoint: Dragon Rising, Bodycount koncentrować się będzie niemal wyłącznie na emocjonującej destrukcji. Fabuła ma w jak najmniejszym stopniu odwracać uwagę od efektownych wybuchów i świstu kul.



Gracze staną do walki w potajemnym, globalnym konflikcie, a ich jedynym zadaniem będzie wyeliminowanie wszystkich celów. Żaden świadek starć nie powinien ujść z życiem. Według zapowiedzi twórców arsenał dostępnej w grze Bodycount broni przyprawi o szybsze bicie serca nawet najzagorzalszych fanów gatunku, którzy strzelali już prawie z wszystkiego. Jak przystało na FPS z prawdziwego zdarzenia, w grze nie zabraknie trybu multiplayer z rozbudowanym systemem rywalizacji i kooperacji.

Dynamika akcji, spektakularne strzelaniny i w pełni interaktywne otocznie, są właśnie tym, na czym – zdaniem ekipy Blacka – graczom najbardziej zależy. Nie bez znaczenia są w tym przypadku otwarte wręcz nawiązania do rewolucji, jaką w grach wyścigowych wprowadził inny tytuł wyprodukowany przez Codemasters, Race Driver: GRID.

Z tą grą Bodycount ma zresztą więcej wspólnego. Strzelanina powstaje w oparciu o narzędzia programistyczne EGO Game Technology Platform. Są one rozwinięciem sprawdzonego już silnika graficznego EGO Engine.

Bodycount ukaże się w wersjach na konsole Xbox 360 i PlayStation 3. Wersja dla komputerów PC nie została oficjalnie potwierdzona, ale biorąc pod uwagę zastosowaną technologię można się jej spodziewać. Planowany termin wydania gry to pierwszy kwartał 2011 roku.


2006r, początek wakacji. Ostatnie 10 złotych, które zostało mi w portfelu przeznaczyłem na kupno u kumpla gry pod tytułem Black. Nastawiony byłem dosyć sceptycznie. Sądziłem, że będzie to kolejna biedna produkcja na pare godzin, lecz jednak nie. Gra przyciągnęła mnie na dłużej.

Blacka przeszedłem kilka razy. Wpierw pirat na PS2, później oryginał, zamawiany prosto z Anglii na X360. Pierwsze wrażenie - gęsia skórka i ciarki na plecach po zobaczeniu wstępu do gry i loadingu ( wystrzeliwujący kilka kul AK47 ). Pierwsza misja. Zniszczone miasto i my uzbrojeni w AK47 i Shotguna, który stał wcześniej nieopodal miejsca startu. Koleś stojący plecami do nas. Headshot. Po sprawie. Kilka kroków dalej, przeciwnik na piętrze z Uzi. Próbowałem się schować w, jak myślałem dotychczas, niezniszczalnej budce telefonicznej, lecz jednak nie, posypała się i ukrywanie się za nią niewiele mi dało. Dwa magazynki i widok zlatującego z piętra gościa w kominiarce. Bieg sto metrów dalej i zaczęła się niezła rzeź...

Cała fabuła, styl rozgrywki: bronie, misje, przeciwnicy, możliwość destrukcji otoczenia ( wieża w pierwszej misji po strzale z bazooki naprawdę ładnie się posypała ), która jak na tamte czasy była naprawdę sporym osiągnięciem, czas poświęcony na ukończenie jednej misji, znakomita muzyka, która podkreślała tylko klimat gry oraz miejsca akcji... Najbardziej w pamięci zapadła mi druga misja, w lesie, gdzie musieliśmy infiltrować pewną wioskę. Na samym końcu przyszedł po nas nie mały, nieźle uzbrojony oddział. Po którymś razie problemu już nie stanowił...

Miała być kontynuacja tej gry - BLACK: Second Mission. W zeszłym roku był nawet news o tym. Wcześniej pokazane były pewne screeny - przypuszczano, że z kontynuacji. Wszystko na długi czas ucichło.

Interesuje mnie tylko, dlaczego autor gry odszedł z Criterionu. Brak funduszy na produkcje, brak pomocnej ekipy? Pierwsza częśc osadzona była na niezłym silniku Burnouta 4, przez pewien czas myślałem, iż Second Mission osadzą na tym z Burnout Paradise, który co prawda nie zrobił już na mnie tak wielkiego wrażenia co ten poprzedni.
Nie żebym patrzał tylko w grze na grafikę, ale jak już wspomniałem wcześniej, możliwości destrukcji były naprawdę niezłe - co zapadło mi w pamięć.

Niewiele teraz na temat Bodycount'a można powiedzieć, sugerując się drobnym opisam i dwoma screenami, które BLACKA bardzo ale to bardzo przypominają. Jedyne co nam pozostaje to cierpliwość.


Jakie są wasze wrażenia po Blacku?
Czy tak jak ja sądzicie, że Bodycount będzie równie wielkim hitem co Black?
« Ostatnia zmiana: 14.03.2010, 00:56:08 wysłana przez offvhsb »